1. O artyście

Mirosław Malcharek, znany także jako Marek Lach (oczywiście anagram nazwiska) urodził się  25 grudnia 1932 roku. Studiował na znanej warszawskiej uczelni technicznej im. Wawelberga i Rotwanda, ale studiów nie ukończył.

Pracował etatowo w następujących instytucjach:

  1. Wojskowy Instytut Geograficzny – jako kartograf
  2. Współczesność” (czasopismo literackie) – jako felietonista oraz grafi-edytor
  3. „Miesięcznik Literacki” – jako grafik-edytor
  4. Literatura na świecie” – jako grafik-edytor

Obecnie jest (społecznie) członkiem-założycielem i stałym felietonistą graficznym „Studia Opinii„.

Jest członkiem Związku Literatów Polskich.

Wydał następujące książki (m. in.):

Jeniec Koralowej Wyspy, Szeryf z Malinowego Wzgórza, Rejs wielorybowego szkunera (dla młodzieży), oraz Ilustrowana Historia Masonerii (wspólnie z Jerzym Siewierskim), Kot Leonarda rzecz o Leonardzie da Vinci (dla dorosłych).

W przygotowaniu (na rok 2012):

Opus Dei – Opus Diaboli, Maga Sędziwoja przypadki, Historia masonerii inkaustem spisana (własna wersja dzieła wydanego niegdyś wspoólnei z J. Siewierskim)

i jeszcze inedita: Stuegzemplarzowe imitacje starodruków, niezliczone komiksy dla dzieci Fistaszki i Mafalchy oraz Tarzany.

Wikipedia: A movie rating indicating that admission will not be granted to anyone under the age of 17.

Reklamy

3 thoughts on “1. O artyście”

  1. Andrzej said:

    Mirku,
    Dziś masz urodziny, więc… NAJLEPSZEGO! Przez kolejne dziesiątki lat.

  2. Pawel said:

    Błąd się wkradł: Szyper Wielorybowego Szkunera :) – Na mnie książki Pana Mirsoława c.a 35 lat temu wywarły ogromne wrażenie. Mam je do dziś. To się czytało jak Londona. A wspomniany Szyper wielorybowego szkunera – mistrzostwo. Rejs po wiśle. eh…. czytałem w deszczowe wakacje będąc w 5 czy 6 klasie szkoły podstawowej. Potem Jeniec koralowej wyspy wypożyczony z biblioteki, następnie Szeryf z malinowego wzgórza. Uwielbiam te książki , Ostatnio nawet czytałem …..masa wspomnień. Najlepszego Panie Mirku. Najlepszego !

  3. Darek said:

    Szyper Wielorybowego Szkunera dla mnie, chłopaka wychowanego nad Wisłą, był lekturą tej samej wagi co Przygody Hucka Finna. Przeczytana kilkanaście razy jak nie więcej. Pewnego dnia książka gdzieś się zawieruszyła. Właśnie zakupiłem ponownie na aukcji. Już się nie mogę doczekać przesyłki.

    Dołączam się do Najlepszych Życzeń dla Pana Marka!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s